Account: (login)

Are you the publisher? Claim this channel

Search in 109,778,965 RSS articles:

Channel Description:

O sprawach ważnych i błahych, licznych podróżach, kulturze i sztuce. Także sztuce życia, którą tworzyć najtrudniej.

Latest Articles in this Channel:

  • 01/24/12--02:24: Komentarz do wpisu: "We Need to Talk about ..., chihiro2 (chan 2097369)
  • @Ka.bu.ki, no ja też mam takie wrażenie :)
    Według mnie to nie były jego emocje, to była niechęć, to była pewna gra z jego strony, a Twoje stwierdzenia "pełen sarkazmu" czy "z czułością" to kwestia interpretacji. Wedłu mnie wszystko, co on robi, robi po to, by ją testować, a jako dziecko nie jest świadom, co spowoduje, że ona mu pomoże, przynajmniej nie jest świadom do końca. Inna interpretacja jest też taka, że może chciał swoimi czynami przekonać ją, by zaakceptowała go takim, jakim on jest. Nie musi go lubić ani kochać, ale wystarczy, by zaakceptowała.
    Piszesz o bazowaniu na tym, co widzisz. Sporo było o tym mowy w komentarzach pod moim tekstem o "The Sense of an Ending" i właściwie cała książka mówi o tym, jak często to, co widzimy (i potem pamiętamy, ale tu nie chodzi o to) była złudne, jak bardzo nie powinniśmy wierzyć własnym oczom, bo często nie jesteśmy w stanie odróżnić tego, co widzimy, od naszej interpretacji wydarzeń. Ty od razu interpretowałaś jego zachowanie, ja także, ale przez pryzmat teoretycznej (bo opartej na teoriach psychologów) wiedzy o jego zaburzeniach. I właśnie w oparciu o tę wiedzę widziałam więcej manipulacji, udawania uczuć, niż ich prawdziwości. Twierdzę dlatego, że zarówno czułość jak i złość były udawane.

    @Kingo, właśnie, napisałam w recenzji, że Kevin potrafił odczytywać oczekiwania innych, nauczył się tego. Co nie znaczy oczywiście, że je rozumiał.

    @Tsun_am, to mnie fascynowało, że taka krótka konsultacja wystarczy, że nie była pokazana scena rozmowy matki z lekarką. Być może ta lekarka była niedouczona, może matka sama tłumaczyła swoje reakcje w rozmowie z nią (niepokazanej) stresem, zmęczeniem, depresją itp., co zaważyło na interpretacji pani psycholog. A Kevin potrafił w dodatku świetnie udawać i był inteligentny.

  • 01/24/12--05:08: Komentarz do wpisu: "We Need to Talk about ..., liritio (chan 2097369)
  • Zdecydowanie poczułam się nagle pasożytem społecznym :) Mnie najbardziej irytuje przekonanie całego świata, że "teraz to Ci się wydaje (blablabla), ale jak dojdziesz do trzydziestki, od razu będziesz chciała mieć dzieci!". Na pewno, możliwe, a jeśli nadal nie?

    Filmu nie chciałam oglądać, bo ostatnio jestem jakaś mocno podatna na nastroje i uznałam, że strasznie się namęczę przy Kevinie, że będzie mi ich wszystkich strasznie szkoda i spędzę potem tydzień na rozpamiętywaniu Kevina. Ale trudno, zostałam przegłosowana i przekonana, Kevina obejrzymy.

  • 01/24/12--05:15: Komentarz do wpisu: Pamiętnik z japońskiego ..., litera-tour (chan 2097369)
  • Makura-no soshi kojarzyłam zawsze jako Zapiski spod wezgłowia - zapewne było to pierwsze tłumaczenie tego dzieła, z jakim się spotkałam, i może dlatego ta wersja przekładu utkwiła mi w pamięci.

    Powiem ci też, że mnie akurat nie zaskoczyłby brak opisów jedzenia; nie kojarzę, by jedzenia miało aż takie znaczenie w epoce Heian (ale z przyjemnością ten fakt sprawdzę, gdzieś na półce u mnie leżą Tradycje kulinarne Japonii, tam powinno coś na ten temat być). Heian to czas mono-no aware, ulotności, smutnego piękna przemijania, a jedzenie jakoś się w to nie wpisywało. Tak sobie myślę, zawsze jednak mogę się mylić;)

    Cieszy mnie, że spodobały ci się zapiski Sei Shonagon.

  • 01/24/12--05:18: Komentarz do wpisu: "We Need to Talk about ..., chihiro2 (chan 2097369)
  • @Liritio, hi hi, ja też :) Choć z drugiej strony - nie przyczyniam się do sprowadzania na świat nowych ludzi i tym samym zużywania przez nich cennych surowców :) Była parę miesięcy (a może lat? Czas tak szybko pędzi naprzód) seria artykułów krytycznych w prasie na temat rodzin wielodzietnych, a propos narodzenia kolejnego, czwartego, dziecka rodzinie Bekhamów. Wypowiadało się wiele znanych osób, m.in. Richard Attenborough, który pisał, że to wysoce nieodpowiedzialne posiadać tyle dzieci. Że nasza ziemia nie jest w stanie znieść taki ciężar, i że osobom zamożnym, o pewnej pozycji, wydaje się niekiedy, że ich pewne kwestie nie dotyczą. Krytykuje się wielodzietność w krajach rozwijających się, ale zapomina o celebrytach, jakby byli ulepieni z innej gliny. Teraz w TV leci seria programów o brytyjskich rodzinach, które mają po kilkanaścioro dzieci (!), ale nie oglądałam, więc się nie wypowiem. W każdym razie nie popieram tak skrajnych modeli.
    Ha! Ja mam ponad 30 lat i w życiu nie czułam instynktu macierzyńskiego, jak byłam mała nie cierpiałam lalek-niemowlaków i do dziś jakoś nie pragnę się rozmnażać. Przypuszczam, że nic się w tej kwestii nie zmieni, a spełniać się będę jako kochająca ciocia. Wystarczy :)

    Obejrzyj "Kevina" i daj znać, co o tym myślisz :) Pewnie, że się trochę namęczysz i naemocjonujesz, ale czymże byłoby kino bez emocji?

  • 01/24/12--05:26: Komentarz do wpisu: Pamiętnik z japońskiego ..., chihiro2 (chan 2097369)
  • @Litero, dziękuję za polski tytuł, nie znałam go (i przyznam, że nie szukałam). Czy wówczas kładziono głowy na poduszkach, czy na drewnianych, twardych stołeczkach (nie wiem, jak to nazwać), na których kładły głowy później np. gejsze w eleganckich fryzurach? W epoce Heian włosy były rozpuszczone, więc nie miało się co zepsuć, stąd moja ciekawość. Wiesz może coś na ten temat?

    Wychodzi moja ignorancja z tym jedzeniem. Nie zdawałam sobie sprawy, że wówczas na jedzenie nie zwracało się takiej uwagi, myślałam, że po prostu Sei Shonagon nie była wielką smakoszką :) Mono no aware jest baaardzo widoczne w tej książce, jak i potrzeba rozwijania swej duchowości w oparciu o buddyzm (ale to mnie czasem bawiło, gdy np. autorka jechała na parę dni na "odosobnienie" do klasztoru i narzekała na nudę, brak ciekawych innych gości, których można by podpatrywać, i brak luksusów).

  • 01/24/12--11:13: Komentarz do wpisu: Rok wspaniałości - 2012 ..., mandzuria23 (chan 2097369)
  • Przeczytałam z zapartym niemal tchem i moja wishlista wydłużyła się o kolejne tytuły - ale to sama radość! Zazdroszczę też perspektywy spotkań z ciekawymi pisarzami. Ja ostatnio wybierałam się na spotkanie z Małgorzatą Szejnert, ale nic z tego nie wyszło. Mam nadzieję, że i mnie uda się załapać na jakieś ciekawe spotkania w tym roku :) Pozdrawiam gorąco i dzięki za imponujące wprowadzenie w świat nowości!

  • 01/24/12--11:22: Komentarz do wpisu: "We Need to Talk about ..., mandzuria23 (chan 2097369)
  • Książki nie czytałam, filmu jeszcze nie widziałam, ale na pewno to drugie niebawem nadrobię (nie wiem jeszcze, jak będzie z książką). Już nie mogę się doczekać, bo jeszcze złego słowa nie usłyszałam na temat tego filmu! Ja również, sądząc po opisach, mam skojarzenia z "Piątym dzieckiem", lekturą dla mnie ciężką, ale dającą satysfakcję. Nie mam zamiaru nigdy wrócić do tej książki, ale wspominam ją jako ważną. A o sprowadzaniu dzieci na ten świat chętnie bym z Tobą porozmawiała, ale - może jednak nie tutaj :) Ściskam!

  • 01/25/12--04:24: Komentarz do wpisu: Rok wspaniałości - 2012 ..., chihiro2 (chan 2097369)
  • @Mandżurio, takie są skutki czytania tego rodzaju tekstów, niekończące się listy książek do przeczytania :) Moja lista też wzbogaciła się o parę pozycji podczas researchu i pisania tej notki.
    Szkoda, że nie udało Ci się spotkać z Szejnert, może jeszcze nadarzy się okazja?
    Ściskam!

  • 01/25/12--04:28: Komentarz do wpisu: "We Need to Talk about ..., chihiro2 (chan 2097369)
  • @Mandżurio, z adaptacjami filmowymi u mnie zazwyczaj jest tak, że jeśli najpierw przeczytam książkę, to chcę zobaczyć film. Ale jeśli najpierw zetknę się z filmem, to sięgnąć po książkę jakoś nie jest mi łatwo. O "Piątym dziecku" czytałam, ale nie jestem pewna, czy chcę to przeczytać. Na razie czeka "The Golden Notebook".
    O dzieciach też bym z Tobą pogadała, nie wiedzieć czemu lubię o tym rozmawiać, z czysto obserwacyjnego punktu widzenia :)

  • 01/25/12--05:31: Komentarz do wpisu: "We Need to Talk about ..., ka.bu.ki (chan 2097369)
  • Ha, ja mam tak samo! Jak najpierw przeczytam książkę, to z ciekawością podchodzę do adaptacji, ale w drugą stronę już raczej z niechęcią.
    I ja również uwielbiam rozmawiać o dzieciach! I także z czysto obserwacyjnego punktu widzenia. A samo macierzyństwo i rodzicielstwo uważam za tematy-rzeki, szalenie interesujące!

    *Wczoraj znów pewna świeżo upieczona mama nie mogła nadziwić się temu, że nie planuję dzieci, "albo chociaż jednego dziecka". :) To tak niesamowicie dziwi ludzi...A mnie wciąż dziwi, dlaczego ich tak to dziwi...

  • 01/25/12--05:38: Komentarz do wpisu: "We Need to Talk about ..., chihiro2 (chan 2097369)
  • @Ka.bu.ki, więc jest nas więcej - tych, które (którzy) niechętnie sięgają po książkę po obejrzeniu filmu. Nie wiem, z czego to wynika... Może jeśli najpierw przeczytam książkę, zdążę sobie wyrobić zdanie, którego potem film mi nie zaciera, ale w odwrotnej sytuacji obrazy z filmu wpływają zbyt silnie na mój odbiór książki? Nie wiem.

    U nas w prasie teraz pełno recenzji i artykułów odnośnie ciekawej książki o francuskim modelu wychowania dzieci "French Children Don't Throw Food", napisanej przez Amerykanką, która opierając się na własnych doświadczeniach porównuje model amerykański i francuski, sporo uogólniając i upraszczając, ale i tak jest to ciekawe. Może o tym napiszę, zwłaszcza też w kontekście arcyciekawego dokumentu "Babies", gdzie porównane jest "wychowanie" dzieci w pierwszym 1,5 roku życia w San Francisco, Tokio, Namibii i Mongolii...

    *A pytałaś tę mamę, dlaczego ona zdecydowała się na dziecko? Dawała jakieś powody?

  • 01/25/12--07:02: Komentarz do wpisu: "We Need to Talk about ..., ka.bu.ki (chan 2097369)
  • Nie musiałam pytać, bo wiedziałam wcześniej dlaczego się zdecydowała. Niestety, czasem teraz wygląda to tak, jak w przypadku filmu (tylko w innym kontekście): że wtedy wiedziała, dlaczego pragnie dziecka. Dziś nie jest już tego taka pewna...
    Bo to, co miało zmienić i "wyprostować" się dzięki pojawieniu się na świecie dziecku, teraz tylko się pogłębiło :(



  • 01/25/12--07:05: Komentarz do wpisu: "We Need to Talk about ..., chihiro2 (chan 2097369)
  • @Ka.bu.ki, bywa i tak. Bywa, i to jest smutne, że dziecko ma naprawić związek, a tylko pogarsza sprawę i para czasem rozstaje się, gdy kobieta jeszcze jest w ciąży. Nie znam osobiście takich przypadków, ale czytam i słyszę o nich.

  • 01/25/12--08:21: Komentarz do wpisu: "The Wandering Falcon" - ..., lilithin (chan 2097369)
  • Chihiro, cieszę się, że książka Ci się spodobała. Sama mam ją na wishliście, ale spodziewałam się bardziej linearnej historii, więc jeszcze się głęboko zastanowię.

  • 01/25/12--10:24: Komentarz do wpisu: "The Wandering Falcon" - ..., chihiro2 (chan 2097369)
  • @Lilithin, ja też! Chyba źle czytałam wcześniej recenzje, bo po kilku historiach zaczęłam się zastanawiać, dlaczego myślałam, że to ma być powieść... Ale to kwestia umowna, a że lubię bardzo opowiadania, więc w niczym ta nietypowość stylu pisania mi nie przeszkadzała. Jeszcze raz dziękuję :)